You are currently viewing Jagodna  (985 m n.p.m.) – łagodny szczyt z niezwykłą wieżą widokową

Jagodna (985 m n.p.m.) – łagodny szczyt z niezwykłą wieżą widokową

Jagodna – łagodny szczyt z niezwykłą wieżą widokową

Jagodna to najwyższy szczyt Gór Bystrzyckich, położonych w Sudetach Środkowych. Góra jest zaliczana do Korony Gór Polski oraz Korony Gór Dolnego Śląska. Jej najwyższy, północny wierzchołek osiąga 985 m n.p.m., natomiast w pobliżu południowego wierzchołka o wysokości około 977 m n.p.m. znajduje się popularna wieża widokowa.

Jagodna nie przypomina skalistego, wyraźnie wyróżniającego się szczytu. Ma postać długiego, łagodnego i w większości zalesionego grzbietu. Sam wierzchołek jest mało wybitny, dlatego bez oznaczeń i wieży można byłoby nawet nie zauważyć, że dotarło się w najwyższą część pasma.

Czy wejście na Jagodną jest trudne?

Jagodna uchodzi za jeden z łatwiejszych szczytów należących do Korony Gór Polski. Najpopularniejsza trasa rozpoczyna się na Przełęczy Spalonej, obok Schroniska PTTK „Jagodna”. Prowadzi niebieskim szlakiem, głównie szeroką drogą leśną, pozbawioną większych trudności technicznych. Wycieczka w obie strony liczy około 8,4 km i zajmuje przeciętnie około 3 godzin.

Łagodny charakter trasy sprawia, że Jagodna jest dobrym celem dla:

początkujących turystów,
rodzin z dziećmi,
osób starszych o podstawowej sprawności,
turystów zdobywających Koronę Gór Polski,
miłośników spokojnych, leśnych spacerów,
rowerzystów górskich.

Historia wieży widokowej na Jagodnej

Historia punktów widokowych na Jagodnej liczy już ponad sto lat. Pierwsza wieża powstała tutaj w 1909 roku z inicjatywy miejscowego oddziału Kłodzkiego Towarzystwa Górskiego. Była to drewniana konstrukcja o wysokości około 17 metrów, pozwalająca turystom wznieść się ponad korony drzew.

Przed II wojną światową w miejscu dawnego punktu widokowego ustawiono również konstrukcję triangulacyjną, służącą do wykonywania pomiarów geodezyjnych. Została ona ostatecznie rozebrana w latach 60. XX wieku. Przez kolejne dziesięciolecia Jagodna pozostawała bez wysokiego punktu, z którego można byłoby oglądać panoramę ponad lasem.

Nową wieżę wzniesiono w latach 2019–2020, a jej oficjalne otwarcie odbyło się 8 września 2020 roku. Konstrukcja ma 23 metry wysokości, natomiast taras widokowy znajduje się około 19 metrów nad ziemią. Koszt budowy wyniósł około 984 tys. zł.

Wieża ma stalową konstrukcję i charakterystyczną, krętą klatkę schodową. Zadaszona platforma została zaprojektowana tak, aby wyrastała ponad otaczające ją świerki. Obok znajduje się wiata turystyczna i miejsce, w którym można odpocząć przed drogą powrotną.

Co można zobaczyć z wieży?

Przy dobrej widoczności z platformy można podziwiać między innymi:

Góry Bystrzyckie,
Góry Orlickie,
Masyw Śnieżnika,
Góry Złote,
Góry Bardzkie,
Kotlinę Kłodzką i Rów Górnej Nysy,
pasma górskie po czeskiej stronie granicy,
a w wyjątkowo przejrzyste dni również odległą Ślężę.
Ciekawostki o Jagodnej
1. Jagodna ma dwa wierzchołki

To jedna z największych zagadek i ciekawostek tego szczytu. Jagodna posiada dwa wierzchołki: północny, sięgający 985 m n.p.m., oraz południowy o wysokości około 977 m n.p.m. Wieża widokowa stoi przy niższym, południowym wierzchołku, przez który prowadzi znakowany szlak.

Wyższy punkt bywa czasem błędnie nazywany Sasanką, chociaż według Państwowego Rejestru Nazw Geograficznych Sasanka oraz Jagodna są oddzielnymi szczytami.

2. To szczyt Korony Gór Polski z małą zagadką

Do zestawienia Korony Gór Polski wpisano Jagodną jako najwyższy szczyt Gór Bystrzyckich. Turyści najczęściej docierają do miejsca z wieżą i tabliczką szczytową, choć rzeczywisty najwyższy punkt masywu leży nieco dalej, poza główną trasą.

3. Góra leży na europejskim dziale wodnym

Wody ze wschodnich stoków Jagodnej spływają przez Nysę Kłodzką i Odrę do Morza Bałtyckiego. Wody ze stoków zachodnich trafiają natomiast do Dzikiej Orlicy, następnie do Łaby i ostatecznie do Morza Północnego. Oznacza to, że krople deszczu padające po przeciwnych stronach grzbietu rozpoczynają podróż do dwóch różnych mórz.

4. Przebiegała tędy dawna granica

W XVI wieku przez Jagodną prowadziła granica pomiędzy Czechami a hrabstwem kłodzkim. Dopiero później została przesunięta na zachód, do Doliny Dzikiej Orlicy, gdzie obecnie biegnie granica polsko-czeska.

5. Widok ze szczytu odsłoniła natura

W latach 50. XX wieku silne wichury powaliły część drzew na Jagodnej. Powstała wtedy polana umożliwiająca oglądanie Kotliny Kłodzkiej, Masywu Śnieżnika, Gór Orlickich oraz Rowu Górnej Nysy. Z czasem las ponownie ograniczył panoramę, dlatego współczesna wieża jest tak istotnym punktem widokowym.

6. Z Jagodną związana jest Autostrada Sudecka

Wschodnim zboczem góry, na wysokości około 700 m n.p.m., przebiega fragment tzw. Autostrady Sudeckiej. To malownicza droga prowadząca przez Góry Bystrzyckie i okolice Przełęczy Spalonej, będąca atrakcją samą w sobie.

Jagodna – doskonały pomysł na spokojną wycieczkę

Jagodna nie zachwyca skalnymi urwiskami ani stromymi podejściami. Jej największym atutem jest zupełnie inny klimat: cisza Gór Bystrzyckich, rozległe lasy, łagodna trasa i panorama z wysokiej wieży widokowej.

To propozycja dla osób, które chcą odpocząć od zatłoczonych szlaków, rozpocząć swoją przygodę z górami albo zdobyć kolejny szczyt Korony Gór Polski. Po powrocie warto zatrzymać się w Schronisku PTTK „Jagodna” na Przełęczy Spalonej, które stanowi naturalny początek i przyjemne zakończenie tej wycieczki.

Czy Jagodna ma swoje legendy?

Sama Jagodna nie ma wielu dobrze udokumentowanych, dawnych legend odnoszących się bezpośrednio do jej wierzchołka. Znacznie więcej tajemniczych podań wiąże się z otaczającymi ją lasami Gór Bystrzyckich. To kraina odludnych traktów, mgieł i nieistniejących już osad, dlatego Jagodną można przedstawić jako część większego, niezwykle tajemniczego krajobrazu.

Legenda o Szarym Człowieku i Dukcie Wieczność

Najbardziej znana opowieść z Gór Bystrzyckich dotyczy Szarego Człowieka, nazywanego również Strażnikiem Wieczności.

Według podania podczas wyjątkowo srogiej XIX-wiecznej zimy pewien tkacz wyruszył z przysiółka Huta w kierunku Pokrzywna. W lesie zaskoczyła go potężna zamieć. Wędrując niemal po omacku, zauważył wysoką postać w długim płaszczu i cylindrze. Nieznajomy nie odpowiadał na wołanie o pomoc, a pod nakryciem głowy – jak mówi legenda – nie miał normalnej ludzkiej twarzy, lecz tylko przerażające, świecące oczy.

Następnego dnia mieszkańcy odnaleźli zamarzniętego tkacza przy drzewie. Jego twarz miała wyrażać ogromne przerażenie. Długi i niemal idealnie prosty trakt, którym wędrował, zaczęto nazywać Duktem Wieczność.

W opowieści pojawia się również kamienna figura mężczyzny w cylindrze, z rękami ukrytymi w mufce. Miała zostać ustawiona w 1872 roku jako ostrzeżenie przed niebezpieczeństwami lasu i pamiątka tragicznego wydarzenia. Postać otrzymała nazwę Strażnika Wieczności lub Szarego Człowieka.

Dukt Wieczność rzeczywiście istnieje, natomiast historia tkacza i nadprzyrodzonej postaci należy do lokalnego folkloru — warto więc przedstawiać ją jako legendę, a nie potwierdzone wydarzenie historyczne.

Legenda o zagubieniu podróżnego

Z Duktem Wieczność wiąże się również przekonanie, że wędrowiec może iść nim bardzo długo, a mimo to mieć wrażenie, że stoi w miejscu. Idealnie prosty trakt, podobne do siebie drzewa, mgła i cisza miały odbierać ludziom poczucie czasu oraz kierunku.

W niektórych wersjach opowieści Szary Człowiek nie zabija podróżnych, lecz pojawia się tym, którzy zgubili drogę. Może być zarówno złym duchem sprowadzającym ich w głąb lasu, jak i opiekunem ostrzegającym przed zamiecią oraz nadejściem nocy. Współczesne publikacje turystyczne łączą tajemniczy charakter Gór Bystrzyckich właśnie z Duktem Wieczność, Drogą Wielkiego Strachu i postacią Strażnika Wieczności.

Opowieść o uzdrawiającym źródle

W Internecie można również znaleźć opowieść o cudownym źródle, które miało niegdyś bić na Jagodnej. Jego woda podobno leczyła choroby, przywracała siły i przynosiła spokój ducha. Źródło miało zniknąć wskutek osuwiska albo wyschnąć, kiedy ludzie przestali okazywać mu szacunek.

Do tej historii warto jednak podchodzić ostrożnie. Trudno znaleźć jej potwierdzenie w dawnych opracowaniach etnograficznych lub historycznych, dlatego najlepiej nazywać ją współczesną legendą internetową inspirowaną atmosferą Gór Bystrzyckich, a nie autentycznym, wielowiekowym podaniem.