You are currently viewing Ulica Sanatoryjna w Międzygórzu. Spacer śladami dawnego kurortu

Ulica Sanatoryjna w Międzygórzu. Spacer śladami dawnego kurortu

Ulica Sanatoryjna w Międzygórzu. Spacer śladami dawnego kurortu

Międzygórze zachwyca górskim położeniem, szumem Wilczki i zabudową, która bardziej przypomina alpejskie uzdrowisko niż niewielką miejscowość w Sudetach. Jednym z miejsc, gdzie szczególnie wyraźnie można poczuć atmosferę dawnego kurortu, jest ulica Sanatoryjna.

To właśnie przy niej stoją zabytkowe wille, dawne pensjonaty i jeden z najbardziej niezwykłych budynków całego Międzygórza, czyli dawny kompleks sanatoryjny doktora Jänischa, znany później jako Dom Wypoczynkowy Gigant.

Spacer ulicą Sanatoryjną jest więc nie tylko przyjemną przechadzką, ale również podróżą do czasów, gdy Międzygórze należało do najbardziej eleganckich miejscowości wypoczynkowych ziemi kłodzkiej.

Od osady drwali do modnego letniska

Początki Międzygórza były bardzo skromne. Około 1580 roku, u zbiegu Wilczki i Bogoryi, powstała niewielka osada zamieszkana głównie przez drwali. Brak dobrych terenów rolniczych sprawił, że mieszkańcy utrzymywali się przede wszystkim z gospodarki leśnej, obróbki drewna, rzemiosła oraz tkactwa.

Najważniejszy przełom nastąpił w XIX wieku. W 1840 roku Międzygórze i okoliczne dobra kupiła Marianna Orańska, królewna niderlandzka i właścicielka rozległych terenów w tej części Sudetów. Dostrzegła ona turystyczny potencjał miejscowości i zaczęła przekształcać ją w modne letnisko. Powstawały drewniane domy gościnne, pensjonaty i gospody, a okolice Wodospadu Wilczki zostały udostępnione zwiedzającym za pomocą ścieżek, schodów, tarasów widokowych i mostków.

Z czasem w Międzygórzu zaczęły pojawiać się budynki inspirowane architekturą szwajcarską, tyrolską i norweską. Charakterystyczne były strome dachy, drewniane balkony, werandy, galerie spacerowe oraz bogato zdobione balustrady. Ten styl do dziś decyduje o wyjątkowym charakterze miejscowości.

Albrechtstrasse, czyli dzisiejsza ulica Sanatoryjna

Ulica Sanatoryjna nosiła dawniej niemiecką nazwę Albrechtstrasse. Nazwa najprawdopodobniej nawiązywała do księcia Albrechta Hohenzollerna, męża Marianny Orańskiej. Archiwalne fotografie i pocztówki pokazują, że już na przełomie XIX i XX wieku była to ważna część rozwijającej się dzielnicy willowej.

Na dawnych widokówkach oglądamy pensjonaty otoczone ogrodami, eleganckie wille z balkonami oraz kuracjuszy spacerujących pomiędzy budynkami. Zachowały się fotografie Sanatoryjnej z lat 1895–1900, początku XX wieku, okresu międzywojennego, a także powojennych lat działalności Funduszu Wczasów Pracowniczych.

Dzisiejsza nazwa ulicy nie jest przypadkowa. Przypomina o czasach, kiedy do Międzygórza przyjeżdżano nie tylko dla pięknych widoków, ale również dla zdrowia, odpoczynku i korzystnego górskiego klimatu.

Doktor Jänisch i narodziny uzdrowiska

W 1875 roku do Międzygórza przyjechał lekarz z Jawora, doktor Jänisch, który wcześniej współpracował przy tworzeniu stacji klimatycznej w Sokołowsku. Lekarz dostrzegł, że czyste powietrze, osłonięta dolina i górski klimat mogą sprzyjać leczeniu chorób płuc. Postanowił stworzyć tutaj własny zakład leczniczy.

Początkowo doktor kupił jedną z miejscowych chat i rozpoczął w niej praktykę. Rosnąca liczba pacjentów sprawiła jednak, że niewielki obiekt szybko przestał wystarczać. W 1882 roku otwarto okazałe sanatorium, które stało się początkiem wielkiej kariery Międzygórza jako miejscowości klimatycznej.

Gigant, czyli architektoniczna perła Sanatoryjnej

Najważniejszym budynkiem ulicy Sanatoryjnej jest obiekt stojący pod numerem 5. Dawniej funkcjonował jako Sanatorium doktora Jänischa, a po II wojnie światowej otrzymał nazwę Dom Wypoczynkowy Gigant. Pierwsi kuracjusze zamieszkali w nim w 1882 roku.

Według zachowanych informacji projekt rozbudowy sanatorium przygotował norweski architekt, który był pacjentem doktora. Budynek wzniesiono głównie z drewna, na murowanym podpiwniczeniu, wykorzystując różne tradycyjne konstrukcje. W kolejnych latach kompleks rozbudowywano o następne skrzydła, wieże widokowe, galerie oraz przeszklony łącznik mieszczący przestronną jadalnię.

Sanatorium oferowało około 50 pokojów i 100 łóżek. Pokoje były jedno- lub dwuosobowe, jasne i ogrzewane, a wiele z nich miało kryte balkony z widokiem na góry i dolinę. Do dyspozycji kuracjuszy były także ogrody, hala spacerowa, fontanna oraz stawy z pstrągami. Jak na koniec XIX wieku był to ośrodek bardzo nowoczesny i luksusowy.

Bryłę budynku tworzą połączone ze sobą skrzydła, strome dachy, drewniane galerie, loggie oraz charakterystyczna wieża o konstrukcji ryglowej. Dzięki temu Gigant wygląda jak monumentalny pałac przeniesiony z alpejskiego kurortu. Bywa opisywany jako największy drewniany budynek sanatoryjny w polskiej części Sudetów.

Wille, pensjonaty i domy wypoczynkowe

Wraz z popularnością sanatorium rozwijała się cała okolica. Przy obecnej ulicy Sanatoryjnej powstawały kolejne wille i pensjonaty przeznaczone dla gości odwiedzających Międzygórze.

Do budynków kojarzonych z tą częścią miejscowości należą między innymi:

Willa Trebla, wyróżniająca się połączeniem murowanej dolnej kondygnacji z drewnianymi balkonami i ozdobną częścią mieszkalną;
Willa Klara, zachowująca elementy charakterystyczne dla międzygórskiej zabudowy willowej;
dawny ośrodek wypoczynkowy Słoneczna, uwieczniony zarówno na współczesnych fotografiach, jak i starszych pocztówkach;
mniejsze wille i domy gościnne, które razem tworzyły elegancką dzielnicę kuracyjną.

Fotografie archiwalne pokazują, że budynki nie stały w przypadkowym otoczeniu. Towarzyszyły im ogrody, alejki spacerowe, drzewa i miejsca przeznaczone do spokojnego odpoczynku. Ulica miała tworzyć przestrzeń sprzyjającą rekonwalescencji oraz korzystaniu z górskiego powietrza.

Kuracjusze, spacery i „leczenie powietrzem”

W XIX wieku górski klimat uważano za ważny element terapii chorób układu oddechowego. Pobyt w sanatorium łączył opiekę medyczną z wypoczynkiem, odpowiednią dietą, spacerami i przebywaniem na świeżym powietrzu.

Dlatego w architekturze międzygórskich pensjonatów tak wiele jest balkonów, loggii, werand i przeszklonych galerii. Nie były tylko ozdobą. Umożliwiały kuracjuszom odpoczynek na zewnątrz nawet przy mniej sprzyjającej pogodzie. W Gigancie kryte galerie znajdowały się przy apartamentach, a otaczający kompleks park pozwalał na spokojne spacery bez konieczności oddalania się od sanatorium.

Złote lata Międzygórza

Największy rozkwit miejscowości przypadł na przełom XIX i XX wieku oraz okres międzywojenny. Międzygórze miało wówczas około dziesięciu hoteli i gospód, piętnaście pensjonatów oraz uzdrowisko dysponujące setką miejsc noclegowych. Rozwijały się także sporty zimowe, działały tory saneczkowe, skocznia narciarska, basen oraz kąpielisko.

Goście przyjeżdżali tutaj nie tylko na leczenie. Wędrowali na Śnieżnik i Igliczną, spacerowali nad Wodospad Wilczki, korzystali z zimowych atrakcji i odpoczywali w miejscowych gospodach. Ulica Sanatoryjna była jednym z reprezentacyjnych fragmentów tego tętniącego życiem kurortu.

Sanatoryjna po 1945 roku
Po zakończeniu II wojny światowej Międzygórze znalazło się w granicach Polski. Dawne niemieckie hotele, sanatoria i pensjonaty zostały przejęte przez polskie instytucje, a wiele z nich zaczęło pełnić funkcję domów wypoczynkowych.

Od końca lat 40. do początku lat 90. XX wieku dawnym sanatorium zarządzał Fundusz Wczasów Pracowniczych. Gigant stał się jednym z symboli wypoczynku pracowniczego w Międzygórzu. W drugiej połowie XX wieku FWP prowadził w miejscowości kilka ośrodków, które łącznie oferowały setki miejsc noclegowych.

Dla wielu osób pobyt w Międzygórzu był pierwszą okazją do zobaczenia Sudetów, wejścia na Śnieżnik lub spędzenia rodzinnych wakacji w górach. Sanatoryjna nadal pozostawała więc ulicą związaną z wypoczynkiem, choć dawnych kuracjuszy zastąpili wczasowicze.

Pomysł na historyczny spacer

Na spacer ulicą Sanatoryjną warto przeznaczyć około godziny, a nawet więcej, jeśli lubimy fotografować architekturę. Najlepiej iść powoli, zwracając uwagę na:

drewniane balkony i galerie,
rzeźbione balustrady,
kamienne podmurówki,
strome dachy przystosowane do górskich zim,
wieżyczki i konstrukcje ryglowe,
dawne założenia ogrodowe,
różnice pomiędzy najstarszymi częściami budynków a późniejszymi dobudówkami.

Warto połączyć spacer z przejściem przez centrum Międzygórza, wizytą nad Wodospadem Wilczki albo dalszą wędrówką w stronę Śnieżnika. Ulica Sanatoryjna pokazuje bowiem inną stronę miejscowości: nie tylko górską i przyrodniczą, ale także elegancką, uzdrowiskową i pełną historii.

Międzygórze warto poznawać powoli

Ulica Sanatoryjna jest żywą kroniką Międzygórza. Każda willa, balkon i wieżyczka przypominają o czasach, gdy do położonego pod Śnieżnikiem kurortu przyjeżdżali kuracjusze poszukujący zdrowia, czystego powietrza i odpoczynku.

Nie wszystkie budynki zachowały dawny blask, ale nadal można zobaczyć w nich piękno minionej epoki. Spacerując Sanatoryjną, łatwo wyobrazić sobie eleganckich gości przechadzających się po parkowych alejkach, odpoczywających na werandach i podziwiających górską panoramę.

Podczas pobytu w naszym domku Samsara koło Międzygórza warto zarezerwować czas nie tylko na zdobywanie szczytów. Czasami najpiękniejszą przygodą okazuje się spokojny spacer ulicą, przy której niemal każdy dom ma własną historię.

Zapraszamy do Samsary. Odpocznijcie w ciszy, poznawajcie tajemnice Międzygórza i odkrywajcie niezwykłe miejsca ukryte u podnóża Śnieżnika.